Silnik i demokracja
"Święta sprzyjają filozoficznym rozmyślaniom, kilkoma z nich chciałbym się dzisiaj z państwem podzielić. Tak się składa, że polityczna rzeczywistość nadaje im pieczęć palącej aktualności. Otóż rzeczywistość narzuca temat "Demokracja a prawa jednostki". Niektórym już postawienie problemu może się wydać absurdalne. Uważają oni, że demokracja z definicji oznacza przestrzeganie praw jednostki. Takie podejście prowadzi jednak na manowce. Zmuszałoby ono bowiem do uznania, że w krajach nazywanych demokracjami nie zdarza się, by naruszano prawa jednostki, albo też że takie naruszenia występują, ale wobec tego kraje, w których to się dzieje, nie są demokratyczne. Chyba mało kto zgodzi się z pierwszą tezą, a przyjęcie drugiej pozwoliłoby na uznanie, że demokracja oznacza - owszem - same dobre rzeczy, tyle że istnieje wyłącznie w bajkach."